Burza piaskowa nad Białołęką

To nie saharyjskie upały przywiały nad miasto żółty piasek, a ludzkie ręce.  Transport drogowy odpowiada nawet do 80% zanieczyszczeń powietrza. Komunikacja miejska jest z zasady ekologiczna, a transport publiczny przedstawiany jako remedium na smog mawiają slogany. Ruch samochodów jest odpowiedzialny za znaczący odsetek emisji szkodliwych substancji – gazów i pyłów. Pył osiadający na drogach jest systematycznie zbierany przez zamiatarki, a tymczasem co z torowiskami tramwajów ? Tak wygląda mycie torowiska … dmuchawą :

[*] Orlik 2012-2017 na Krzyżówki dalej zamknięty

W ramach projektu „Moje Boisko Orlik 2012” za 1,5 mln zł wybudowano w rejonie skrzyżowania ulic Kowalczyka i Krzyżówki zespół boisk. Tymczasem kompleks zamiast służyć mieszkańcom, świeci pustkami mimo pięknej letniej pogody. W październiku 2017 roku część piłkarska została „tymczasowo” zamknięta i ten stan rzeczy utrzymuje się do dziś. To już drugie boisko „tymczasowo” zamknięte na Białołęce. Pierwsze zbudowane za 600 tyś zł przy Parku Picassa świeci pustkami od lat. Obiektowi szkodzi bliskość Wisły i podciąganie wód gruntowych przez brak odpowiedniej izolacji.  Zarząd Dzielnicy Białołęka bezskutecznie zabiega już latami o pozyskanie środków na przebudowę boisk. Białołęka to dzielnica ogromnych potrzeb infrastrukturalnych, w której przybyło ostatnich latach ponad 53 tyś mieszkańców, a każdego roku liczba uczniów przyrasta o 20%. Rekordowa szkoła miała 18 klas pierwszych z literami A-R. Stąd Białołęka otrzymuje jeden z największych budżetów inwestycyjnych na tle pozostałych dzielnic.  Tymczasem rok 2017 ratusz zamknął z ponad 200 mln zł nadwyżki, której dzielnice nie zdołały wykorzystać. Czy Białołęcki Ośrodek Sportu mógłby rozważyć otwarcie tych boisk choćby jako strefa yogi, żeby mieszkańcy mogli choć trochę nacieszyć się  odrobioną terenu rekreacyjnego żyjąc po środku wielkiego placu budowy, którym stał się Żerań ?

Aktualizacja:
Białołęcki Ośrodek Sportu poinformował, że rusza z modernizacją boiska, a dokładniej rozbiórką i budową na nowo. Planowany termin zakończenia prac to 31 lipca 2018, czyli szykuje się kolejny plac budowy na Żeraniu. Widać nie można było otworzyć boiska chociaż jako strefę yogi i poczekać do ukończenia rewitalizacji parku przy Płochocińskiej, który ma zbudować deweloper Marvipol na tej samej ulicy. Lepiej rozkopać wszystko na raz i wydać pieniądze do końca kadencji samorządowej. Zatem do wyborów będzie można zweryfikować tą obietnicę i czy poza wydanymi pieniędzmi mieszkańcy będą mogli znowu korzystać z orlika. Byle kryteria wyboru wykonawcy nie były te same co przy budowie szkoły podstawowej na Myśliborskiej, która miała być oddana na wrzesień … 2017 roku.

 

Wiosenne porządki

Czyli antysmogowe czyszczenie ulic z pyłów po ostatniej zimie. Mit o piecach węglowych jako główny czynnik napędzający smog w Warszawie prysł, kiedy nawet w centrum miasta indeks jakości powietrza wariował, mimo królującego centralnego ogrzewania. Co za „niespodzianką” okazał się fakt, że po zimie na drogach zalegają całe tony piachu, które nieustannie są podrywane do góry przez przejeżdżające pojazdy. Super, że miasto wzięło sobie temat do serca i ruszyła mechaniczna zamiatarka. Intensywne czyszczenie ma ogromne znaczenie w ograniczeniu emisji wtórnej, która jest główną przyczyną  powstania smogu przy ciągach komunikacyjnych.  Trzymamy kciuki za regularną akcję, która zmniejszy ilość szkodliwych substancji zalegających w rynsztokach.

A tak to wyglądało wcześniej

Stojaki rowerowe przy Atal Marina

Przed nami piękny sobotni weekend i wycieczki rowerowe. W pasażu handlowym osiedla Atal Marina pojawia się coraz więcej sklepów i super, że pojawiły się również stojaki rowerowe.  Szkoda tylko, że przypinanie do niego jednośladu średnio ochroni przed kradzieżą, a nawet upadkiem. Konstrukcja zamiast kotwiona na 8 śrub do podłoża została przymocowana po najmniejszej linii oporu:

I tak w każdym kolejnym stojaku na osiedlu. Wspaniała wizytówka rzetelności prac budowlanych dla dewelopera. Liczymy, że wykonawca szarpnie się na brakujące śruby zanim ktoś straci rower.

 

Wystarczy iskra, by doszło do nieszczęścia na Żeraniu

Dwa miesiące temu ruszyła wycinka drzew wzdłuż Kanału Żerańskiego pod budowę gazociągu wysokiego ciśnienia o czym pisaliśmy tutaj. Jak informuje Gaz-System, cześć gałęzi trafiła do zoo jako karma dla kangurów. Minęły ponad dwa miesiące, a pnie i gałęzie dalej zalegają w stosach. Tymczasem za oknem lato rozkręca się na całego, temperatury za dnia przekraczają 20*C i wieczorne życie towarzyskie kwitnie nad kanałkiem. Można byłoby rzec, sezon grillowy w pełni.  Całe stosy suchego drewna cieszą się coraz większą popularnością w roli surowca na nocne ogniska. Wystarczyła chwila nieuwagi w tym tygodniu, żeby doszło do pożaru na Żeraniu. Czy musi dojść do prawdziwej katastrofy, która strawi pozostałą część lasu ?