Rondo niezgody

Pierwsze sygnały o planowanym rondzie pojawiały się już rok temu, ale zgodnie z Miejskim Planem Zagospodarowania Przestrzennego u zbiegu ulic Kowalczyka i Łopianowej było, jest i będzie skrzyżowanie. Tymczasem w czerwcu 2017 roku władze dzielnicy Białołęki wydały zgodę na wybudowanie przez dewelopera Dom Development ronda. W negocjacjach po stronie inwestora brała udział kancelaria, z którą współpracuje były wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak,  co wzbudziło duże zainteresowanie mediów.
Dla mieszkańców nie do końca zrozumiałym jest sens tworzenia tak rozległego ronda w miejscu obecnego skrzyżowania. Wrzawa dopiero rozgorzała po ujawnieniu projektu skrzyżowania, z którego wynika że dogodny dojazd do nowego osiedla zostanie stworzony kosztem starszej inwestycji Bliski Tarchomin (Grupolar). Mieszkańcy osiedla na 300 mieszkań wracając do domu stracą możliwość skrętu w lewo do hali garażowej (czerwony kwadrat).  Wszystko wskazuje na to, że po zakończeniu przebudowy będą musieli objechać całe skrzyżowanie na około. Ten zabieg urbanistyczny sprawi, że do nowego osiedla Port Żerań Dom Developmentu ruch będzie płynniejszy , a i powstająca galeria „Centrum Modlińska” uzyska więcej wjazdów. Czarą goryczy dla mieszkańców są wizualizacje inwestora, na których pomijane są niewygodne elementy lub są przedstawiane w innej formie niż będzie miało to miejsce (np. ścieżki rowerowe).

Polecane: