Deweloper rujnuje okolicę ciąg dalszy. Tym razem dziurawimy ulicę.

Do dziurawych dróg kierowcy zdążyli się już przyzwyczaić. Niszczący wpływ warunków atmosferycznych na jezdnię, a w szczególności zalegający śnieg jest szczególnie destrukcyjny dla asfaltowych nawierzchni. Tym razem to nie sprawka matki natury, a ludzka ręka przyczyniła się do pojawienia nowej dziury na wysokości ulicy Krzyżówki 24.

Przy budowie osiedla Atal Marina pod jezdnią były wykonywane przewierty w celu przyłączenia osiedla do kanalizacji. W tym celu w poprzek szlaku komunikacyjnego wyfrezowano nacięcie prowadzące głowicę, a przy samej studzience odkryto magistralę w celu wstawienia trójnika. Szkopuł w tym, że ziemia nie była zagęszczana i niedługo  potem grunt zaczął osiadać. W to miejsce desperacko był dosypywany gruz, ale już było za późno na uratowanie sytuacji.

Ulica Krzyżówki do niedawna mogła uchodzić za wzór idealnej nawierzchni. Teraz mieszkańcy muszą salolem omijać wyrwę zjeżdżając na przeciwległy pas. Prawdziwa niespodzianka czeka przyjezdnych, którzy w kałuży i śniegu nie dostrzegą czyhającej na nich pułapki , która nie jest w żaden sposób oznakowana.  Przy uszkodzeniu podwozia miasto będzie wypłacać z własnej kieszeni odszkodowanie, za partaninę wykonawcy, któremu ujdzie wszystko na sucho  ? Przypominamy, że w grudniu „omyłkowo” na osiedlu Atal Marina wycięto nie te drzewa, o czym pisaliśmy tutaj.
Taka sama sytuacja szykuje się przy kolejnym etapie osiedla Atal Marina, bliżej adresu Krzyżówki 28, gdzie również kretotechnika robiła następne przyłącze kanalizacyjne. Tam już jezdnia się zapadła, ale asfalt jeszcze ostatkiem sił się trzyma … do czasu.

Polecane:

Stojaki rowerowe przy Atal Marina
Elektryzująca budowa osiedla Atal Marina
Omyłkowa rzeź przy Atal Marina
Jak odebrać mieszkanie od dewelopera?