Park & Kowalczyka zamknięty

Na rogu Modlińskiej i Kowalczyka mieliśmy taki piękny park maszynowy. Każdy mógł swobodnie wyprowadzić swój  samochodzik, żeby poskubał trawkę oponami. To przemknęła się wywrotka w drodze na budowę, żeby najeść do syta świeżych trufli z wykopu. Sielanka wywoływała uśmiech na twarzach dzieci, które zliczały rosnące stadko w drodze do szkoły. Ta idylla jednak nie mogła trwać wiecznie. Po długim weekendzie wszystkich czekał prawdziwy szok, kiedy światło dzienne ujrzały zasieki z taśmy. Samochodziki zamiast wesoło tuptać  zażywając wielogodzinnych kąpieli słonecznych zostały teraz stłoczone w zagrodzie. Jeszcze krok i będziemy świadkami chowu klatkowego, kiedy każą biednym motorkom kryć się w garażach pod ziemią.
Zarząd Zieleni m.st. Warszawy zorganizował w kilku miejscach miasta akcję wysiewania nasion roślin jednorocznych. Akcja, która zabrała ostatni rezerwat ginącego gatunku automotus zeranus. Mówimy stanowcze NIE i uruchamiamy akcję – Ocalmy Parking nad Kanałem Żerańskim. Tuż to istna pustynia motoryzacyjna teraz, a przecież konstytucja gwarantuje miejsce parkingowe dla każdego autka.

 

Kocham zapach napalmu o poranku

To nie cytat z filmu Czas Apokalipsy, a szara rzeczywistość. Mieszkańcy Żerania zdążyli już przywyknąć do hałasu znad Kanału Żerańskiego. Na drugim brzegu mieści się skup złomu, gdzie ciężki sprzęt budowlany kruszący beton potrafi uprzykrzać spacery mieszkańcom. Tym razem nie tylko słuch, ale i węch może delektować się sąsiedztwem hurtowni odpadów.

Z początkiem 2018 roku wprowadzono podwyżki opłat za składowanie odpadów tzw „marszałkowskiej”, gdzie za każdą tonę stawka wynosi 270 zł. Resort argumentował zmianę chęcią napędzenia zbiórki z podziałem na frakcję (papier, szkło, plastik) jednocześnie powstrzymując od składowania odpadów w nieskończoność. Nieoczekiwanie składowiska zaczęły przeżywać istnego pecha i nękają je pożary.  Problem oczekiwania w kolejce do spalarni się natychmiastowo rozwiązuje, a jeszcze można zgarnąć wypłatę od ubezpieczyciela.

Na terenie Polski doliczono się w tym roku już 70 przypadków i liczba ciągle rośnie. Temat znany dotąd z mediów puka do naszych drzwi. Stowarzyszenie Razem dla Białołęki bije na alarm i w interpelacji radnej Marioli Olszewskiej można znaleźć więcej szczegółów problemu sygnalizowanego od dłuższego czasu. Miasto nie podejmuje żadnych skutecznych działań, a wręcz cicho przyzwala na kwitnięcie procederu. Na dodatek zastępca burmistrza Marcin Adamkiewicz  proponuje uprzątnięcie sąsiadującego terenu za 10mln pozyskanych ze środków publicznych mimo, ze to prowadzona działalność gospodarcza przyczynia się do degradacji działek miejskich. Szczęśliwie wybory zbliżają się wielkimi krokami.

Burza piaskowa nad Białołęką

To nie saharyjskie upały przywiały nad miasto żółty piasek, a ludzkie ręce.  Transport drogowy odpowiada nawet do 80% zanieczyszczeń powietrza. Komunikacja miejska jest z zasady ekologiczna, a transport publiczny przedstawiany jako remedium na smog mawiają slogany. Ruch samochodów jest odpowiedzialny za znaczący odsetek emisji szkodliwych substancji – gazów i pyłów. Pył osiadający na drogach jest systematycznie zbierany przez zamiatarki, a tymczasem co z torowiskami tramwajów ? Tak wygląda mycie torowiska … dmuchawą :

Burger King vs McDonalds

Czy na Żeraniu będziemy światkami mitycznej walki dwóch najpotężniejszych koncernów z branży fast food ? Przy Osiedlu Morelowa stanie Burger King, któremu przyjdzie konkurować o klientów z McDonaldem mieszczącym się po przeciwnej stronie Modlińskiej.  Już teraz zapaszki z Macka kuszą przechodniów w drodze na przystanek Konwaliowa. Teraz w drodze powrotnej będzie trzeba się oprzeć urokowi smakowitego Whoopera. Tylko czy mieszkańcom osiedla taki sąsiad przypadnie do gustu ?

[*] Orlik 2012-2017 na Krzyżówki dalej zamknięty

W ramach projektu „Moje Boisko Orlik 2012” za 1,5 mln zł wybudowano w rejonie skrzyżowania ulic Kowalczyka i Krzyżówki zespół boisk. Tymczasem kompleks zamiast służyć mieszkańcom, świeci pustkami mimo pięknej letniej pogody. W październiku 2017 roku część piłkarska została „tymczasowo” zamknięta i ten stan rzeczy utrzymuje się do dziś. To już drugie boisko „tymczasowo” zamknięte na Białołęce. Pierwsze zbudowane za 600 tyś zł przy Parku Picassa świeci pustkami od lat. Obiektowi szkodzi bliskość Wisły i podciąganie wód gruntowych przez brak odpowiedniej izolacji.  Zarząd Dzielnicy Białołęka bezskutecznie zabiega już latami o pozyskanie środków na przebudowę boisk. Białołęka to dzielnica ogromnych potrzeb infrastrukturalnych, w której przybyło ostatnich latach ponad 53 tyś mieszkańców, a każdego roku liczba uczniów przyrasta o 20%. Rekordowa szkoła miała 18 klas pierwszych z literami A-R. Stąd Białołęka otrzymuje jeden z największych budżetów inwestycyjnych na tle pozostałych dzielnic.  Tymczasem rok 2017 ratusz zamknął z ponad 200 mln zł nadwyżki, której dzielnice nie zdołały wykorzystać. Czy Białołęcki Ośrodek Sportu mógłby rozważyć otwarcie tych boisk choćby jako strefa yogi, żeby mieszkańcy mogli choć trochę nacieszyć się  odrobioną terenu rekreacyjnego żyjąc po środku wielkiego placu budowy, którym stał się Żerań ?

Aktualizacja:
Białołęcki Ośrodek Sportu poinformował, że rusza z modernizacją boiska, a dokładniej rozbiórką i budową na nowo. Planowany termin zakończenia prac to 31 lipca 2018, czyli szykuje się kolejny plac budowy na Żeraniu. Widać nie można było otworzyć boiska chociaż jako strefę yogi i poczekać do ukończenia rewitalizacji parku przy Płochocińskiej, który ma zbudować deweloper Marvipol na tej samej ulicy. Lepiej rozkopać wszystko na raz i wydać pieniądze do końca kadencji samorządowej. Zatem do wyborów będzie można zweryfikować tą obietnicę i czy poza wydanymi pieniędzmi mieszkańcy będą mogli znowu korzystać z orlika. Byle kryteria wyboru wykonawcy nie były te same co przy budowie szkoły podstawowej na Myśliborskiej, która miała być oddana na wrzesień … 2017 roku.