Jak nie projektować ścieżek rowerowych

W listopadzie ruszyła wymiana sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu Modlińskiej z Żerańską i Kowalczyka. Nowe sygnalizatory poza akomodacją, tzn. system kierowania zależny od natężenia ruchu, zostaną wyposażone również w dodatkowe fazy do skrętu w lewo. Autobus linii 211 bez wątpienia zyska na punktualności. Zostaną również połączone fragmenty ścieżek rowerowych biegnących wzdłuż Modlińskiej, ale sposób wyznaczenia przejść dla pieszych budzi sporo zastrzeżeń. Już nawet nie tyle komfort, o ile  bezpieczeństwo pieszych jest niepokojące. Poniżej wizualizacja planowanego oznakowania poziomego ścieżki rowerowej:

1. Przystanek Konwaliowa jest jedynym przystankiem w kierunku centrum dla mieszkańców osiedli Atal Marina, Morelowe, Bliski Tarchomin, Szczupacza, Port Żerań … ogólnie ponad 3000 mieszkań. Obecnie chodnik wokół przystanku już pęka w szwach, a tymczasem zapowiada się przecinająca go w pół ścieżka rowerowa. Dla zachowania bezpieczeństwa wzdłuż wiaty przystankowej zostanie ustawiona jeszcze barierka, która odetnie dojście do piekarni i kiosku będącego tuż obok. Oczywiście można cofnąć się do przejścia przy biletomacie. W każdym razie osoby oczekujące na przyjazd autobusu zostaną ściśnięte na małej przestrzeni chodnika pomiędzy jezdnią, a ścieżką rowerową rozgraniczoną barierkami.

2. Z uwagi na stację Veturilo przy Modlińskiej, ścieżka rowerowa na tym odcinku zostaje odsunięta na dalszy kraniec chodnika. Pieszych czeka pokonanie kolejnych pasów w poprzek ścieżki i oglądanie się za siebie, czy nikt nie nadjeżdża.

3. Tu krzywizna ścieżki zapewne wynikała z wymagań technicznych, natomiast oczywistym będzie skracanie sobie drogi ścieżką rowerową, zamiast „po kwadracie” obchodzić chodnikiem. Czemu ścieżka nie może iść okrężną drogą, zamiast zmuszać pieszych do jej omijania przy pokonywaniu skrzyżowania ?

Na pobliskim skrzyżowaniu Modlińskiej z Leszczynową mamy dobry przykład takiego projektowania. Ścieżka rowerowa wyłania się zza kiosku i mimo największych chęci piesi nie mają żadnej możliwości dostrzeżenia nadjeżdżającego rowerzysty. Czy to samo czeka nas na Żerańskiej ?

Wyznaczony przejazd rowerowy przez ul. Żerańską bez wątpienia będzie wygodny, ale nie dla ponad 3000 mieszkańców korzystających z przystanku autobusowego w codziennym dojeździe do pracy, a dla garstki rowerzystów delektujących się w lecie jazdą Modlińską w cieniu spalin ciężarówek.