Ruszyła wycinka drzew pod gazociąg na Żeraniu

To nie katastrofa tunguska, a początek budowy gazociągu wysokiego ciśnienia pomiędzy elektrociepłownią Żerań, a tłocznią Rembelszczyzna. Choć inwestycja liczy sobie 10 kilometrów biegnąć wzdłuż Kanału Żerańskiego, to odcinek pomiędzy Modlińską i Płochocińską budzi największe emocje.  Rurociąg podziemny o średnicy 50 cm wymaga przygotowania pasa technicznego o szerokości 20 metrów. Pod topór pójdzie 4,000 drzew stanowiących barierę dla okolicznych osiedli przed spalinami samochodów, których na dobę przejeżdża tędy 125,000.
Tak wyglądał jeszcze kilka miesięcy temu ten teren, którego walory przyrodnicze zachwalali w szczególności deweloperzy osiedli Bliski Tarchomin i Portu Żerań:

Inwestor GAZ-SYSTEM, po przeprowadzaniu konsultacji społecznych przez firmę Utila, planuje przywrócić tym terenom ich zieloną świetność. Trzymamy rękę na pulsie w temacie gazociągu.

Mistrzowie kamuflażu na Żerańskiej

Nie minęły dwa miesiące od wytyczenia nowego przejazdu rowerowego przez ulicę Żerańską, który kosztował miasto jedyne 390 tyś zł, a już stan nawierzchni zaczyna wołać o pomstę do nieba. Czerwona farba, którą pokryto jezdnię jest niewystarczająco wytrzymała jako środek kryjący drogi przeznaczone dla aut. Wystarczyło kilka tygodni żeby farba została częściowo zdarta przez opony samochodowe.

Tworzenie infrastruktury rowerowej na skróty w pełnej okazałości. Najpierw wydzielono pas rowerowy kosztem ruchliwego chodnika wzdłuż Modlińskiej pogarszając przejrzystości zasad użytkownika i bezpieczeństwa. Teraz Zarząd Dróg Miejskich będzie może co kwartał odnawiał malowanie na koszt podatników, o ile wykonawca nie poczuje się do odpowiedzialności ponownego wymalowania przejazdu na swój koszt.

Prawdziwe problemy zaczną się na wiosnę w razie kolizji rowerzysty, czy to z pieszym , czy samochodem na jezdni. Oznakowanie infrastruktury drogowej powinno być jasne i przejrzyste. Tymczasem taki stan rzeczy wymaga od uczestników ruchu zdolności wnikliwej analizy swojej sytuacji prawnej, na którą zwyczajnie nie ma czasu w ciągu kilku sekund przekraczania jezdni. Tylko czekać jak dla wyrobienia statystyk zacznie się karać w tym miejscu pieszych, rowerzystów i kierujących samochodami , ponieważ w ocenie pierwszeństwa będzie można się tu tylko zdać na uznaniowość służb mundurowych.