Elektryzująca budowa osiedla Atal Marina

Zima wróciła, a piękna aura sprzyja spacerom. Mijając osiedle Atal Marina z przerażaniem patrzymy na rozdzielnie elektryczne stojące wzdłuż chodnika przy ulicy Krzyżówki. Przypomnijmy, że w styczniu oddano do użytkowania 3 etap inwestycji, natomiast prace są kontynuowane dalej. Po zdemontowaniu ogrodzenia można przejść się chodnikiem wokół budynku lawirując między skrzynkami remontowo-budowlanymi tzw. RB , których stan pozostawia wiele do życzenia:

  • czarne pokrywy kroploszczelne gniazd jednofazowych powyłamywane, przez co woda z topniejącego śniegu spływa po gnieździe.
  • biały kabel z uszkodzoną izolacją osłonową oraz nieskręcona wtyczka .

Takie przestrzeganie zasad BHP to proszenie się o tragedię już nie tylko na placu budowy, ale osób postronnych. Przypomnijmy , że teren nie jest już ogrodzony, a chodnik dostępny dla rodziców odprowadzających dzieci do żłobka mieszczącego się na przeciwko. Kierownik budowy wystawia piękne świadectwo inwestorowi tak podchodząc do kwestii bezpieczeństwa, a to tylko wizytówka tego co dzieje się w środku budynku.

 

Ponad 140 kolizji w rok na Trasie Toruńskiej

Most gen. Stefana Grota-Roweckiego jest najbardziej uczęszczaną przeprawą,  z której korzysta rocznie ponad 58 mln samochodów. Trasa Armii Krajowej pod koniec 2015 roku doczekała się wielkiego otwarcia, które miało przynieść kierowcom tak długo oczekiwaną ulgę . Świeżo po oddaniu, odcinek S8 od Alei Prymasa Tysiąclecia do Marek, można było pokonać w kwadrans. Kierowcy rozpisywali się w superlatywach i dziękowali Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

W 2017 roku mieszkańcy Białołęki oraz Pragi Północ zaczęli odczuwać coraz większe problemy z porannym dojazdem z/do pracy. Pokonanie tylko 6 km odcinka przez Wisłę zajmuje teraz średnio 20 minut. Nie ma dnia, żeby nie usłyszeć w mediach o kolejnym wypadku na Trasie Toruńskiej.  Wypadku, który paraliżuje całą trasę. Udało nam się dotrzeć do świeżego raportu ze zdarzeń drogowych na S8:

Już na pierwszy rzut oka widać, że w okresie świątecznym ( Boże Narodzenie, majówka, Wszystkich Świętych) mamy spadek liczby wypadków drogowych, co spowodowane jest urlopami i spędzaniem czasu poza miastem. Natomiast co niepokojące, sumaryczna liczba zdarzeń stale rośnie i w ostatnim roku przez 140 dni występowały utrudnienia w ruchu. Szczególnie dwa miejsca trasy S8 zyskują miano “czarnego punktu”:

  • Węzeł z Wisłostradą w kierunku zachodnim. Projektanci drogi zdecydowali się na nowatorskie rozwiązanie przez rozdzielenie ruchu tranzytowego od lokalnego przy pomocy barierek. W efekcie cały ruch z ulic Marywilskiej, Modlińskiej, Wisłostrady kończy się jednym pasem na wysokości przystanku Os. Potok. Nie oszczędzono nawet komunikacji zbiorowej, gdzie bus pas został przerwany przed Parkiem Kaskada, choć szeroki pas awaryjny idealnie się do tego by nadawał.
  • Estakada z Alei Prymasa 1000-lecia. To druga po S8 najbardziej uczęszczana trasa w Warszawie. Tu podobnie mnogość pasów i ograniczona widoczność na łuku sprawia problemy.

Przepustowość Trasy Toruńskiej została wyczerpana, a przy rozwijającej się dynamicznie Białołęce z każdym dniem będziemy świadkami coraz bardziej dantejskich scen. Coraz większe korki sprzyjają ryzykownym zachowaniom na drogach i nawet drobna kolizja, niczym kula śniegowa, wstrzymuje ruch na głównej arterii biegnącej przez połowę Warszawy. Tym bardziej dziwi opieszałość miasta w realizacji koncepcji linii tramwajowej wzdłuż Modlińskiej od pętli Żerań FSO w kierunku Mostu Północnego, która od lat jest odkładana do zamrażarki po wyborach. W tym czasie tylko nad Kanałem Żerańskim powstało ponad 3 tyś mieszkań, a w ramach projektu “Osiedla Warszawy” powstaną kolejne na Żeraniu.

P.S. W trakcie pisania tego artykułu miały miejsce kolejne dwie kolizje na moście Grota.  Zastanawiający jest fakt, że mimo zakazu poruszania się ciężarówkami o DMC powyżej 16 ton w godzinach szczytu 7:00-10:00 oraz 16:00-20:00, to są one stałymi uczestnikami zdarzeń.

 

Deweloper rujnuje okolicę ciąg dalszy. Tym razem dziurawimy ulicę.

Do dziurawych dróg kierowcy zdążyli się już przyzwyczaić. Niszczący wpływ warunków atmosferycznych na jezdnię, a w szczególności zalegający śnieg jest szczególnie destrukcyjny dla asfaltowych nawierzchni. Tym razem to nie sprawka matki natury, a ludzka ręka przyczyniła się do pojawienia nowej dziury na wysokości ulicy Krzyżówki 24.

Przy budowie osiedla Atal Marina pod jezdnią były wykonywane przewierty w celu przyłączenia osiedla do kanalizacji. W tym celu w poprzek szlaku komunikacyjnego wyfrezowano nacięcie prowadzące głowicę, a przy samej studzience odkryto magistralę w celu wstawienia trójnika. Szkopuł w tym, że ziemia nie była zagęszczana i niedługo  potem grunt zaczął osiadać. W to miejsce desperacko był dosypywany gruz, ale już było za późno na uratowanie sytuacji.

Ulica Krzyżówki do niedawna mogła uchodzić za wzór idealnej nawierzchni. Teraz mieszkańcy muszą salolem omijać wyrwę zjeżdżając na przeciwległy pas. Prawdziwa niespodzianka czeka przyjezdnych, którzy w kałuży i śniegu nie dostrzegą czyhającej na nich pułapki , która nie jest w żaden sposób oznakowana.  Przy uszkodzeniu podwozia miasto będzie wypłacać z własnej kieszeni odszkodowanie, za partaninę wykonawcy, któremu ujdzie wszystko na sucho  ? Przypominamy, że w grudniu “omyłkowo” na osiedlu Atal Marina wycięto nie te drzewa, o czym pisaliśmy tutaj.
Taka sama sytuacja szykuje się przy kolejnym etapie osiedla Atal Marina, bliżej adresu Krzyżówki 28, gdzie również kretotechnika robiła następne przyłącze kanalizacyjne. Tam już jezdnia się zapadła, ale asfalt jeszcze ostatkiem sił się trzyma … do czasu.