Nowe zasady sortowania odpadów

Szykuje się śmieciowa rewolucja. Uchwalony na początku roku przez Radę Warszawy regulamin czystości wprowadzający aż pięć śmietników sprawiał problemy nie tylko mieszkańcom, ale i firmom odbierające odpady. W celu ułatwienia pracy szczególnie tym drugim pojawił się nowatorska koncepcja ujednolicenia kolorów pojemników. Co się zmieni ? Codzienne śmieci trzeba będzie dzielić na bieżąco wg rodzajów: palne, niepalne oraz do lasu.

Na Żeraniu ruszył już pierwszy pilotażowy program. Szczegółowe zasady segregacji odpadów poniżej:

PALNE
NIEPALNE
DO LASU
gazety
książki
torby papierowe
tektura
opakowania plastikowe
reklamówki
oleje i farby
puszki aluminiowe
nakrętki PET
gruz
butelki szklane
akumulatory
meble
duże AGD
opony

Badania pokazały , że firmom coraz większe problemy stwarzają wymagania związane  z częstotliwością odbioru odpadów. Innowacyjna technologia auto-fire sprawi, że zaawansowany technologicznie pojemnik uruchomi po zmroku samozapłon, który na miejscu puści z dymem zalegające śmieci. Tak, teraz każde osiedle może mieć własną przydomową spalarnię śmieci. Koniec z budzeniem rano przez podjeżdżającą śmieciarkę, koniec z transportem przez całe miasto na Radiowo, koniec z wysypiskami  oraz fetorem wokół. Już teraz przystąp do projektu, liczba pojemników ograniczona !

Chemiczne opary i hałas przez całą dobę przy osiedlu Morelowa

W Polsce wielokrotnie słyszało się historie o uciążliwości sąsiedztwa myjni bezdotykowych. Mimo, że takie obiekty nie są wpisane na listę budynków o szczególnej uciążliwości to szum wody uderzającej o blachę karoserii oraz unosząca się para wodna z chemikaliami potrafi uprzykrzać życie mieszkańcom okolicznych bloków.  Aerozol z detergentem unosi się na wysokość drugiego piętra, a przy pomyślnych wiatrach ścieli wilgotną powłokę w promieniu kilkudziesięciu metrów.  Po wydarzeniach z Wrocławia i Słupska szykuje się kolejne. Tym razem to myjnia wchodząca w skład kompleksu stacji benzynowej British Petrol przy Modlińskiej 54 była pierwsza, a budynki mieszkalne stawia w drugiej kolejności deweloper Bouygues Immobilier.  Trudno się dziwić, że grunty dotąd uważane za spalone przy boomie mieszkaniowym w Warszawie, przeżywają renesans. Analogiczna sytuacja jest na Gocławiu przy ulicy Fieldorfa, gdzie osiedle Iskra sąsiaduje również ze stacją. Według przepisów bezpieczna dopuszczalna odległość dystrybutorów od domów mieszkalnych wynosi 60 metrów z uwagi na zwiększony ruch samochodów oraz opary benzyny.  Bezpieczna nie jest tożsama z komfortowa. Przy dostarczaniu paliwa przez cysternę pracują pompy, które do najcichszych urządzeń nie należą. Z uwagi , że stacja z myjnią jest dostępna 24 godziny na dobę, przyszłych mieszkańców Osiedla Morelowa może czekać istny horror w lecie.  Czy uda się problem rozwiązać przed oddaniem pierwszych kluczy do mieszkań ? 

Park & Kowalczyka zamknięty

Na rogu Modlińskiej i Kowalczyka mieliśmy taki piękny park maszynowy. Każdy mógł swobodnie wyprowadzić swój  samochodzik, żeby poskubał trawkę oponami. To przemknęła się wywrotka w drodze na budowę, żeby najeść do syta świeżych trufli z wykopu. Sielanka wywoływała uśmiech na twarzach dzieci, które zliczały rosnące stadko w drodze do szkoły. Ta idylla jednak nie mogła trwać wiecznie. Po długim weekendzie wszystkich czekał prawdziwy szok, kiedy światło dzienne ujrzały zasieki z taśmy. Samochodziki zamiast wesoło tuptać  zażywając wielogodzinnych kąpieli słonecznych zostały teraz stłoczone w zagrodzie. Jeszcze krok i będziemy świadkami chowu klatkowego, kiedy każą biednym motorkom kryć się w garażach pod ziemią.
Zarząd Zieleni m.st. Warszawy zorganizował w kilku miejscach miasta akcję wysiewania nasion roślin jednorocznych. Akcja, która zabrała ostatni rezerwat ginącego gatunku automotus zeranus. Mówimy stanowcze NIE i uruchamiamy akcję – Ocalmy Parking nad Kanałem Żerańskim. Tuż to istna pustynia motoryzacyjna teraz, a przecież konstytucja gwarantuje miejsce parkingowe dla każdego autka.

Kocham zapach napalmu o poranku

To nie cytat z filmu Czas Apokalipsy, a szara rzeczywistość. Mieszkańcy Żerania zdążyli już przywyknąć do hałasu znad Kanału Żerańskiego. Na drugim brzegu mieści się skup złomu, gdzie ciężki sprzęt budowlany kruszący beton potrafi uprzykrzać spacery mieszkańcom. Tym razem nie tylko słuch, ale i węch może delektować się sąsiedztwem hurtowni odpadów.

Z początkiem 2018 roku wprowadzono podwyżki opłat za składowanie odpadów tzw „marszałkowskiej”, gdzie za każdą tonę stawka wynosi 270 zł. Resort argumentował zmianę chęcią napędzenia zbiórki z podziałem na frakcję (papier, szkło, plastik) jednocześnie powstrzymując od składowania odpadów w nieskończoność. Nieoczekiwanie składowiska zaczęły przeżywać istnego pecha i nękają je pożary.  Problem oczekiwania w kolejce do spalarni się natychmiastowo rozwiązuje, a jeszcze można zgarnąć wypłatę od ubezpieczyciela.

Na terenie Polski doliczono się w tym roku już 70 przypadków i liczba ciągle rośnie. Temat znany dotąd z mediów puka do naszych drzwi. Stowarzyszenie Razem dla Białołęki bije na alarm i w interpelacji radnej Marioli Olszewskiej można znaleźć więcej szczegółów problemu sygnalizowanego od dłuższego czasu. Miasto nie podejmuje żadnych skutecznych działań, a wręcz cicho przyzwala na kwitnięcie procederu. Na dodatek zastępca burmistrza Marcin Adamkiewicz  proponuje uprzątnięcie sąsiadującego terenu za 10mln pozyskanych ze środków publicznych mimo, ze to prowadzona działalność gospodarcza przyczynia się do degradacji działek miejskich. Szczęśliwie wybory zbliżają się wielkimi krokami.