Wystarczy iskra, by doszło do nieszczęścia na Żeraniu

Dwa miesiące temu ruszyła wycinka drzew wzdłuż Kanału Żerańskiego pod budowę gazociągu wysokiego ciśnienia o czym pisaliśmy tutaj. Jak informuje Gaz-System, cześć gałęzi trafiła do zoo jako karma dla kangurów. Minęły ponad dwa miesiące, a pnie i gałęzie dalej zalegają w stosach. Tymczasem za oknem lato rozkręca się na całego, temperatury za dnia przekraczają 20*C i wieczorne życie towarzyskie kwitnie nad kanałkiem. Można byłoby rzec, sezon grillowy w pełni.  Całe stosy suchego drewna cieszą się coraz większą popularnością w roli surowca na nocne ogniska. Wystarczyła chwila nieuwagi w tym tygodniu, żeby doszło do pożaru na Żeraniu. Czy musi dojść do prawdziwej katastrofy, która strawi pozostałą część lasu ?

Ruszyła wycinka drzew pod gazociąg na Żeraniu

To nie katastrofa tunguska, a początek budowy gazociągu wysokiego ciśnienia pomiędzy elektrociepłownią Żerań, a tłocznią Rembelszczyzna. Choć inwestycja liczy sobie 10 kilometrów biegnąć wzdłuż Kanału Żerańskiego, to odcinek pomiędzy Modlińską i Płochocińską budzi największe emocje.  Rurociąg podziemny o średnicy 50 cm wymaga przygotowania pasa technicznego o szerokości 20 metrów. Pod topór pójdzie 4,000 drzew stanowiących barierę dla okolicznych osiedli przed spalinami samochodów, których na dobę przejeżdża tędy 125,000.
Tak wyglądał jeszcze kilka miesięcy temu ten teren, którego walory przyrodnicze zachwalali w szczególności deweloperzy osiedli Bliski Tarchomin i Portu Żerań:

Inwestor GAZ-SYSTEM, po przeprowadzaniu konsultacji społecznych przez firmę Utila, planuje przywrócić tym terenom ich zieloną świetność. Trzymamy rękę na pulsie w temacie gazociągu.